Nie czekam na szczęście do jutra
Hanna wiodła zwykłe życie, żeby nie powiedzieć bardzo smutne. Mąż- pierwsza, wielka miłość- z dnia na dzień pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Dziewczyna jest zagubiona. Nie ma do kogo zwrócić się o pomoc. Wie, że jest zdana jedynie na siebie. Przyjaciółka pracuje w liniach lotniczych jako stewardessa, więc kobiety nie widują się zbyt często. Hanna nie może udać się ze swoimi problemami do matki, bo ta stała się nieobecna, wręcz nieosiągalna. A może przez całe życie unikała własnej córki? Hanka może liczyć na wsparcie znajomego, Jakuba, który z każdym dniem okazuje się być bliższy Hannie. Mężczyzna jednak ma swoje problemy. Jest samotnym ojcem, który na dodatek niedawno stracił żonę. Na domiar komplikacji, szef dziewczyny zaczyna zachowywać się w osobliwy sposób. Hanna mimo tego, że nie do końca podoba jej się sytuacja, jaka panuje w pracy, wie, że nie może jej stracić.
W życiu Hanny pojawia się jednak światełko- ktoś nowy, wyjątkowy. Jednak czy dwoje ludzi z nadbagażem może stworzyć udany związek? A jeśli nawet wszystko postawią na jedną kartę i postanowią być razem, czy wtedy szczęście nie odwróci od nich swej twarzy?
Powieść "Szczęście od jutra" to opowieść o kobiecie, skierowana głównie do kobiet, ubogacona monologiem Hanny, w którym to dziewczyna przemawia wprost... No właśnie. Do losu? Do Boga? A może do Szczęścia? Tylko, co jeśli okaże się, że Szczęście to niezły cwaniak
Na okładce powieści znajdziemy znajomą twarz - wokalistki Domi Kasprowicz, która była wsparciem przy pierwszej powieści "Pod pelargoniowym balkonem". Tym razem wzięła udział w sesji zdjęciowej pod okiem fotografki Emilii Bartkowskiej w iławskiej restauracji "u Czapy". Domi Kasprowicz to wspaniała, dzielna kobieta po przejściach, która jest niemal symbolem powieści.
Książka została wydana w warszawskim Wydawnictwie Literackim Białe Pióro w 2017 roku.
